#2. Moje zdobycze z Rossmanna!

Hej!
Jak pisałam wczoraj, tak zrobiłam - wybrałam się na zakupy do rossmanna. Moje zakupy do olbrzymich nie należą, ale kupiłam to co mi było potrzebne. 


Zacznę może od podkładu z L'oreal. Podkładu tego używa moja siostra i kilka razy mogłam się nim pomalować, żeby zobaczyć jak będzie się sprawdzał u mnie. Byłam zadowolona! Skóra była mięciutka w dotyku, nie była sucha, co dla mnie jest bardzo ważne, bo nie lubię efektu suchych skórek, chyba żadna z nas nie lubi ;) Co więcej, podkład ma matowe wykończenie! Co dla mnie jest dużym plusem, bo nie zawsze mam szansę w ciągu dnia aby iść przypudrować się, gdy czuję, że się świecę, także duży plus, Wybrałam odcień 200 GOLDEN SAND, stwierdziłam, że idzie wiosna, więc zapewne trochę promyków słońca moja skóra złapie. Dodatkowym plusem jest krycie! Testowałam już naprawdę dużo podkładów, a ten bez użycia korektora poradził sobie z cieniami pod oczami.

 


Kolejną rzeczą jest puder z Rimmela, Lasting Finish. Szczerze powiedziawszy wzięłam go, bo nie chciało mi się już przepychać i wybierać czegoś innego, a tego miałam pod ręką. Spodobał mi się jasny kolor, pudry zazwyczaj wolę mieć jaśniejsze od podkładu. Wzięłam odcień 002 SOFT BEIGE. Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi, póki co nie mogę nic więcej o nim napisać. Może Wy mi coś o nim powiecie?

Kolejną nowością jest matowy błyszczyk z MAYBELLINE VIVID MATTE LIQUID odcień 50 BUDE THRILL. Kolor spodobał mi się od razu! Długo takiego szukałam, a jak zobaczyłam, że jest w promocji to nie mogłam się oprzeć. Wczoraj po wyjściu z rossmanna od razu pomalowałam nią usta, utrzymywała się u mnie przez 2/3h dosyć intensywnie, potem już lekko zaczęła schodzić, ale duży plus, bo nie zeszła cała podczas jedzenia, a często się to zdarza. Jedynym lekkim minusem jest to, że nie do końca jest matowa. Sądziłam, że jej wykończenie będzie stu procentowo matowe, ale na moich ustach tego matu nie widziałam, może jak delikatnie roztarłam palcami to się pojawił, ale po natychmiastowym nałożeniu i odczekaniu (około 10 minut) nie zobaczyłam matowego wykończenia. Mimo wszystko jestem zadowolona i kolor mi się bardzo podoba!



Do tej matowej szminki w płynie dorwałam konturówkę do ust z wibo LIP DEFINE w odcieniu 02.  Co prawda kolor kolorowi nie równy, ale myślę, że po połączeniu będzie ładnie wyglądał. Wybrałam tę konturówkę ze względu na mięciutką kredkę, wolę takie niż te typowo ''kredkowe''.


Ostatnią rzeczą jest tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational. Używam już od dawna i jestem zadowolona. Nie skleja rzęs, potrafi je ładnie wydłużyć. Miałam upolować coś innego, ale jak zobaczyłam go w zestawie z Płynem micelarnym z Garniera za 40zł po promocji za 20, to nie zastanawiałam się długo! Mini format płynu micelarnego przyda się na jakikolwiek wyjazd, więc się bardzo opłaca kupić ten zestaw! :)



Mam nadzieję, że wpis Wam się spodoba! Miłego dnia!
W.






Komentarze